Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wołowina. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2014

Gulasz wołowy

Przez wyjazdy i rozjazdy, nie bardzo miałam okazję ostatnio pogotować. I bardzo nieszczęśliwa jestem z tego powodu.Na szczęście wszystko wraca powoli do normy i zaczynam kręcić się po kuchni. Chodził za mną od jakiegoś czasu gulasz wołowy. Przez dobry tydzień szłam do sklepu po mięso i coś cały czas się nie chciało kupić. W końcu jednak kupiłam całkiem przyzwoitą porcję mięsa na gulasz i się zaczęło. Chciałam, żeby był ostry, ale nie za bardzo. Do jego przygotowania potrzebowałam:

400g mięsa wołowego
1 czerwoną cebulę
3 ząbki czosnku
1 średnią zieloną paprykę
2 łyżki mąki żytnie
1 łyżkę białej gorczycy
czarny pieprz
sól
1 wysuszoną papryczkę chilli
łyżka oleju słonecznikowego

Mięso pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na oleju. Kiedy jego kolor zrobił się intensywnie brązowy dodałam cebulę pokrojoną również w kostkę. Gdy ta się ze szkliła zalałam zawartość garnka wodą, tak żeby dokładnie wszystko przykryło. Wrzuciłam gorczycę i chilli. Z zieloną papryką wolałam poczekać, żeby się nie rozgotowała.

gulasz wołowy, Fleischeintopf, Guiso de carne, 
beef Stew

Gdy mięso zrobiło się miękkie, zagęściłam gulasz mąką żytnią, dodałam sól i czarny pieprz. Początkowo chciałam do gulaszu podać kaszę gryczaną, jednak odkryłam w szafce makaron razowy i zmieniłam zdanie.  Druga porcja była  z dietetycznymi plackami ziemniaczanymi, ale o tym innym razem.



wtorek, 25 lutego 2014

Zupa gulaszowa prawie jak danie jednogarnkowe

Rozkochałam się w zupach na dobre. Oprócz stałego zestawu dla niejadka (rosół, pomidorowa, ogórkowa), gotuję coś dla siebie. Była zupa tajska na walentynki z marchewkom w kształcie serduszek, a kilka dni później zachciało mi się wołowiny. Nie chciałam robić bitek czy gulaszu, chciałam zupy. Pogłówkowałam trochę i skoczyłam po zakupy. Z listy miałam tylko papryczki chili, wiec obładowana siatami wróciła do domu. Wołowinę kupiłam paczkowaną, gulaszową, pociętą już na kawałki, które wydawały mi się za duże i jeszcze je zmniejszyłam. Do przygotowania zupy potrzebowałam:

1/2 kg wołowiny
1 kg ziemniaków
1 dużą cebulę czerwoną
1 paprykę
1 papryczkę chili
3 ząbki czosnku
mąkę
liść laurowy
ziele angielskie
olej
sól
pieprz cayenne

Pokrojoną wołowinę wrzuciłam na gorący olej. Smażyłam ją do chwili kiedy była ładnie zarumieniona, wtedy dodałam posiekaną drobno cebulę i poczekałam, aż się przeszkli. Zawartość garnka zalałam wodą, tak żeby zmieścił się tam kilogram ziemniaków pokrojonych w kostkę. Dodałam paprykę pokrojoną jak ziemniaki. Papryczkę chili ponacinałam wzdłuż i wrzuciłam do bulgoczącej zupy, razem z liściem laurowym, zielem angielskim i czosnkiem. Kiedy  ziemniaki były odpowiednio miękkie, a wołowina krucha, zakręciłam kurek z gazem. Przyprawiłam pieprzem i solą. Zupa wydała mi się zbyt rzadka więc ją zagęściłam mąką pszenną.