Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Walentynki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 lutego 2016

Słodkie śniadanie dla dwojga

Opętani sprawami dnia powszedniego  często zapominamy o małych przyjemnościach, które sprawiają, że patrzymy na siebie z czułością. Walentynki jako święto importowane jest często krytykowane, ale z drugiej strony, jeśli raz w roku cały świat przypomina o tym, że o naszą drugą połówkę przydałoby się zadbać, to nie ma co się obrażać, ani tym bardziej bojkotować. Dla nie których walentynki są przez cały rok, dla innych to wyjątkowy dzień. Jedni i drudzy mogą zawsze zrobić dla ukochanej osoby słodkie śniadanko. Proponuję gęsty koktajl i słodki omlet. Porcja dla dwóch osób. Do przygotowania koktajlu potrzeba:

1 puszka mleczka kokos
laska wanilii
2 szklanki malin
1 łyżka cukru pudru

Mleczko kokosowe zagotowałam z rozkrojoną laską wanilii, wsypałam cukier i zostawiłam do wystudzeniu. Pestki wyjęłam do mleczka dodałam maliny i zmiksowałam. Jakby koktajl był za gęsty zawsze można dolać chudego mleka krowiego. 

Do zrobienia dwóch omletów albo jednego dużegoooo dla dwóch osób potrzeba: 

4 jajka 
1 łyżkę brązowo cukru
2 łyżki mąki ryżowej
250 ml śmietanki 30%
cukier puder 
sok z limonki albo cytryny
szczypta soli
świeże owoce

Śmietanę ubiłam z sokiem z cytryny, szczyptą soli i cukrem pudrem (słodkość śmietany zależy od upodobań). Jajka roztrzepałam z brązowym cukrem i mąką ryżową. Olet usmażyłam na oleju kokosowy, zdecydowałam się na niego ponieważ prawie nie ma smaku. Oblałam jeszcze gorący bita śmietaną i obsypałam owocami.


sobota, 14 lutego 2015

Ciasteczkowe serduszka z malinowym lukrem na Walentynki

Walentynki to dla mnie takie "niby święto". Okazja żeby kupić trochę wykałaczek z serduszkami i parę foremek o dziwnych kształtach. Skoro jednak mniej lub bardziej zaczyna się wkradać do społecznej świadomości, to postanowiłam, że przygotuję coś. Bardzo rzadko piekę ciastka, szczególnie te kruche. Ciasto wychodzi mi dobre, ale nie lubię całej zabawy, która się wiąże z wykrawaniem i przekładaniem na blaszkę. Niejadek chciał piec ciastka już kilka dni temu więc się zgodziłam. 

Przepis podpatrzyłam w książce z przepisami Star Wars, oczywiście pozmieniałam po swojemu i dodałam lukier, a nie posypałam cukrem pudrem. Chciałam, żeby polewa była czerwona albo różowa. Staram się nie korzystać z barwników spożywczych. Co z tego, że można uzyskać intensywną zieleń jak zawiera ona całą masę przetworzonych chemicznie składników. Do przygotowania lukru użyłam:

cukru pudru
domowego, nieklarowanego syropu malinowego

Wystarczyło zmieszać cukier z syropem i już. Lukier musi być gęsty, żeby ładnie układał się na ciasteczkach, a nie rozlewał się wszędzie.

Do przygotowania ciastek natomiast potrzebowałam:

200 g miękkiego masła
250 g cukru
2 jajka
1 laskę wanilii
300 g mąki pszennej
szczyptę soli

Masło rozbiłam mikserem i wsypałam cukier.  Ucierałam przez jakiś czas, następnie wbiłam jedno jajko, a kiedy masa była gładka dodałam drugie i powtórzyłam proces. Wsypałam ziarenka z jednej laski wanilii i zaczęłam dodawać po łyżce mąki ze szczyptą soli, cały czas miksując. Gotowe ciasto zawinęłam w folię i włożyłam do zamrażalnika na godzinę. 

Kawałki ciasta rozwałkowywałam pomiędzy dwoma kawałkami foli spożywczej, wykrawałam serduszka i kładłam na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. W piekarniku rozgrzanym do 200 stopni trzymałam ciasteczka tak długo, aż stały się brązowe.Na koniec lukier i gotowe, efekt widać poniżej.


 ciasteczka, Walentynki, #valentains, cookies